Społeczność
blog.ekologia.pl   Publicyści   Andrzej Białaś   Komentarze

Komentarze

~Gość Kumak

No niestety, konsumenci nie są w stanie rozpoznać czy filet de facto oblepiony lodem, to rzeczywiście to, co chcą kupić. Ciekaw jestem jakie wyniki pokazałaby kontrola przeprowadzana w Polsce

Jak wśród ludzi są palacze żyjący ponad 90 lat, to i ptaki mogą spokojnie długo żyć, układ odpornościowy kręgowców działa, mniej więcej tak samo:) Ptaki też lubią miękkie materiały na gniazdka:) Pozdrawiam serdecznie, miłego dnia.

Prawda, ale warto zauważyć, że autorzy opracowania zwracają uwagę na potencjalne zagrożenie dla ptaków wynikające z karcynogennego działania substancji zawartych w papierosach. Choć może wcale nie taki diabeł straszny, pozyjemy, zobaczymy :)

Papierosy też odgrywają rolę w ekosystemie :) Nikotyna to naturalny środek owadobójczy, który chroni tytoń przed owadami zjadającymi liście, bezkręgowce czują jej zapach i starają się ją uniknąć, a ptaki uczą się, że są mniej narażone na choroby pasożytnicze. Poza tym rośliny pachnące i pety są miękkie i stanowią izolacje cieplną :)

Węgorz nie może dotrzeć do miejsc tarła, a budowa przepławek w miejscach, gdzie rzeki są dla nich nie przepływalne? Przepławki musza być odpowiednio duże, żeby ryby trafiły do otworów i żeby prąd nie zniósł ich gdzie indziej. Na jakiś czas warto zakazać połowów węgorzy, wiele osób tu się nie zgodzi, więc może ograniczyć jeszcze bardziej?

Tak się składa że wędkuje od wielu lat nie tylko w Polsce i uważam że węgorz przynajmniej w Zach. i Poł. Europie ma się świetnie. W Portugalii widziałem setki węgorzy o dł.5-10 cm płynących w górę rzeki tuż przy ujściu z Atlantykiem. W Grecji łapałem 5-10 szt. dziennie o dł.40-70cm (także w południe).W Turcji, Albanii czy Włoszech jak i Bułgarii było podobnie. W Polsce nigdy nie złapałem żadnej sztuki. Na wyspach morza Śródziemnego nie spotkałem się z rzeką czy strumykiem w którym nie byłoby węgorzy.

Niestety z tymi informacjami nie mogę się zgodzić ponieważ jestem wędkarzem i od wielu lat łapię węgorze.W Polsce możliwe że grozi im wyginięcie ale np.w Portugalii byłem świadkiem wpływania do rzeki setki węgorzy o dł.5-8 cm z Atlantyku.W Greckich rzekach łapałem od 5 do 10 węgorzy dziennie o dł.40-70cm.W Turcji było podobnie.W Albanii czy Bułgarii też węgorz wielokrotnie chwytał moje przynęty. We Włoszech przy ujściach rzek łapałem je w samo południe więc informacje te myślę że są dalekie od realiów.

po kiego grzyba cała ta gadanina kiedy trzeba zabrać się za oczyszczalnie oraz tereny stanowiące naturalne oczyszczalnie a bałtyk sam sobie poradzi bez tych petycji acha dołóż trochę wykupów terenów dla nie robienia monstrualnych osiedli domków jednorodzonych z których spłukiwane jest wszystko co wyniesie woda

~Gość Karolina

A co z poniemiecką bronią chemiczną na dnie Bałtyku? Co się stanie, gdy pociski się rozszczelnią, bo prędzej czy później do tego dojdzie. Czy pod tym kątem Bałtyk jest bezpieczny?

~Gość Kama

Jakoś bardziej wierzę Finom....