Społeczność
blog.ekologia.pl   Publicyści   Andrzej Białaś   Duńscy sprzedawcy ryb przyłapani na gorącym uczynku
1

Duńscy sprzedawcy ryb przyłapani na gorącym uczynku

Tańsze ryby są często sprzedawane jako droższe gatunki. Jak pokazują badania dorsz sprzedawany w duńskich sklepach to w rzeczywistości czarniak i plamiak.

Oceana, we współpracy z duńską gazetą Søndagsavisen i realizatorami programu “Go’Aften Denmark”, przeprowadziła badanie ujawniające, że 18% ryb sprzedawanych jako dorsze, zastępowana jest innymi, tańszymi gatunkami, np. czarniakiem i plamiakiem. W Kopenhadze zostało zebranych i poddanych analizie DNA w sumie 120 próbek dorszy ze sklepów rybnych, restauracji i supermarketów.

Badanie wskazało na wysoki poziom oszustw wśród duńskich sprzedawców ryb, uwidaczniając jednocześnie luki w systemie identyfikowalności produktów i łańcuchu dostaw. 

”Oszustwa przy sprzedaży ryb i owoców morza to niestety częsta praktyka w całej Europie z powodu słabości istniejącego systemu identyfikowalności produktów i zbyt niskiej liczby kontroli. Ta sytuacja to kpina z konsumentów, podkopuje też naszą pracę na rzecz ochrony zasobów, jeśli rynek z taką łatwością wchłania nielegalne produkty”, mówi Hanna Paulomäki, kierowniczka Projektu Bałtyckiego w fundacji Oceana.


Dorsz zaplątany w sieci rybackie w okolicy rezerwatu Kępa Redłowska
Dorsz zaplątany w sieci rybackie w okolicy rezerwatu Kępa Redłowska
© OCEANA Carlos Suárez


Pomimo, że plamiak i czarniak są bardzo podobne do dorszy, sprzedawanie ich jako inne gatunki stanowi poważny problem. Przede wszystkim jest to nielegalna praktyka, ale warto też zauważyć, że zarówno plamiak jak i czarniak są tańsze od dorszy, co naraża konsumentów na straty finansowe. Monitoring handlu żywnością jest pełen luk a system etykietowania zwykle nie ułatwia poszukiwania informacji na temat tego skąd dana ryba pochodzi. Ma to niebagatelne znaczenie, ten sam gatunek może być bowiem poławiany w różnych rejonach, których zasoby znajdują się w różnym stanie.

„Konsument powinien mieć możliwość wyboru i zakupu ryb pochodzących ze zrównoważonych połowów. Przede wszystkim jednak, niedopuszczalne jest gdy tańsze gatunki sprzedawane są jako droższe. Jeśli klient płaci za dorsza, powinien otrzymać dorsza, nie tańszy zamiennik”, dodał Andrzej Białaś, doradca ds. polityki morskiej w Oceanie.

Oceana przeprowadziła wcześniej obszerne badania na temat oszustw przy sprzedaży ryb i owoców morza w Stanach Zjednoczonych oraz Francji.
Ten wpis czytano 1858 razy.
No niestety, konsumenci nie są w stanie rozpoznać czy filet de facto oblepiony lodem, to rzeczywiście to, co chcą kupić. Ciekaw jestem jakie wyniki pokazałaby kontrola przeprowadzana w Polsce
Gość Kumak - Środa, 24 Wrzesień 2014 08:41